Witaj na stronie z moimi autorskimi tekstami

Znajdziesz tu refleksje i analizy poświęcone funkcjonowaniu psychiki, relacjom oraz wewnętrznym konfliktom. Powstają one w oparciu o moją wiedzę specjalistyczną i wieloletnie doświadczenie kliniczne oraz obserwacje otaczającego świata.

Celem tych tekstów jest pomaganie w lepszym rozumieniu tego, co bywa niejasne, trudne lub sprzeczne wewnętrznie oraz w nadawaniu znaczenia doświadczeniom, które często pozostają bez słów. Mogą one towarzyszyć w procesie oswajania własnych przeżyć i czasem stać się punktem wyjścia do rozmowy terapeutycznej. Publikowane treści nie zastępują psychoterapii. Jeśli podczas lektury pojawi się w tobie potrzeba rozmowy o własnym doświadczeniu, zapraszam do umówienia konsultacji.

Witaj na stronie z moimi autorskimi tekstami.

Znajdziesz tu refleksje i analizy poświęcone funkcjonowaniu psychiki, relacjom oraz wewnętrznym konfliktom. Powstają one w oparciu o moją wiedzę specjalistyczną i wieloletnie doświadczenie kliniczne oraz obserwacje otaczającego świata.

Celem tych tekstów jest pomaganie w lepszym rozumieniu tego, co bywa niejasne, trudne lub sprzeczne wewnętrznie oraz w nadawaniu znaczenia doświadczeniom, które często pozostają bez słów. Mogą one towarzyszyć w procesie oswajania własnych przeżyć i czasem stać się punktem wyjścia do rozmowy terapeutycznej. Publikowane treści nie zastępują psychoterapii. Jeśli podczas lektury pojawi się w tobie potrzeba rozmowy o własnym doświadczeniu, zapraszam do umówienia konsultacji.

Tematy artykułów

Ładowanie tagów...

Tematy artykułów

Ładowanie tagów...

Archiwum bloga

Filtr: relacje

O mostach, które wysadzamy w sobie. Architektura zerwanych połączeń.

Często to, co bierzemy za godną podziwu dojrzałość — strategiczny spokój, analityczną precyzję i niezawodność w sytuacjach kryzysowych — jest w rzeczywistości majstersztykiem psychicznej defensywy. Dla osoby, która zbudowała swoją pozycję na skuteczności, kontrola rzadko jest tylko narzędziem pracy. Z czasem staje się ważną częścią jej tożsamości. Chroni przed bezradnością, lękiem przed rozpadem i narastającymi wątpliwościami co do słuszności dokonanych wyborów. W efekcie pozwala to latami zarządzać skomplikowanymi procesami, odnosić sukcesy i trwać w pozornie udanych relacjach, nie zatrzymując się na tym, że ceną jest poczucie nieokreślonego braku, zerwanie wewnętrznych połączeń i stawianie siebie w sytuacjach niekorzystnych. Może jednak warto zauważyć siebie?

Ten wzorzec funkcjonowania ma swoje niezmiernie ciekawe odbicie w historii Roberta Jordana, bohatera powieści Ernesta Hemingwaya „Komu bije dzwon”. Pod warstwą militarnej skuteczności odnajdujemy portret człowieka, u którego odcięcie się od wrażliwości stało się fundamentem przetrwania. To opowieść o tym, co dzieje się z wewnętrznym światem mężczyzny, gdy — by uciec przed lękiem przed własną destrukcyjnością — zmuszony jest wysadzić mosty łączące go z własnym wnętrzem.

W artykule przyglądam się dynamice tego stanu, ale i procesowi jego przebudowy. Analizuję, w jaki sposób niszcząca izolacja ustępuje miejsca doświadczeniu żywej, pomieszczającej relacji. To refleksja nad ukrytym związkiem między obecną maską niezłomności a osamotnieniem i przerażeniem dziecka, którym się kiedyś było. Prawdziwą odporność psychiczną odzyskuje się bowiem dopiero wtedy, gdy ból przestaje być zjawiskiem osobnym, a staje się ludzkim i dzielonym.

Czytaj więcej →

Między obecnością a nieobecnością: jak melancholia kształtuje nasze relacje

Czy zdarza Ci się tęsknić za czymś, czego nie potrafisz nazwać? Być w relacji, a jednocześnie czuć się samotnie?

W artykule „Między obecnością a nieobecnością: jak melancholia kształtuje nasze relacje” przyglądam się temu, jak nierozpoznana strata wpływa na wybory partnerów, sposób przeżywania bliskości i powtarzanie bolesnych wzorców. Od „Wichrowych Wzgórz” Emily Brontë, przez koncepcję „martwej matki” André Greena, aż po współczesne rozumienie melancholii w psychoterapii – to próba uchwycenia przestrzeni, w której trudno być naprawdę „tu i teraz”.

To tekst o tęsknocie, która nie mija, o relacjach zawieszonych między pragnieniem a lękiem i o możliwości odzyskiwania siebie poprzez uznanie straty.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego czasem trwamy w tym, co boli – zapraszam do lektury.

Czytaj więcej →

Co w twoim życiu sprawia, że czujesz się żywy?

Co pozwala doświadczać siebie jako osoby obecnej, zdolnej do pragnień, poruszeń i zaangażowania? Czy dajemy sobie na to przyzwolenie, czy staramy się ujarzmić i wyciszyć własne uczucia, czyniąc je mniej kłopotliwymi?

Pragnienie jest jednym z najbardziej niejednoznacznych doświadczeń psychicznych. Pozwala znaleźć motywację do działania, nadaje życiu energię i sens, a jednocześnie budzi lęk, poczucie winy i obawę przed utratą kontroli. Lubimy myśleć o nim jako o świadomym wyborze lub intencjonalnym działaniu, czymś wyraźnym i odpornym na wątpliwości. W rzeczywistości jednak rzadko bywa przeżywane w sposób swobodny i bezkonfliktowy. Często splata się z napięciem pomiędzy tym, co wewnętrzne, a tym, co dozwolone, pomiędzy impulsem a normą, potrzebą a lojalnością wobec innych.

Dylemat wokół pragnień nie dotyczy wyłącznie tego, czego chcemy, lecz także czy i na jakich warunkach pozwalamy sobie tego chcieć. W toku rozwoju uczymy się nie tylko regulować impulsy, lecz również oceniać je, kontrolować, a czasem i odcinać od świadomości. Artykuł podejmuje próbę przyjrzenia się temu, co sprawia, że pragnienie zostaje zagłuszone, zniekształcone lub utracone. Jednocześnie stawia pytania o to, w jaki sposób możliwe jest odzyskiwane dostępu do poczucia własnej żywotności i kontaktu z samym sobą.

Punktem odniesienia dla tych rozważań staje się powieść „Kochanek Lady Chatterley” D. H. Lawrence’a. Pokazuje ona, że konflikt między pragnieniem a normami i lojalnością czy lękiem przed konsekwencjami jest powszechny i głęboko ludzki. Sugeruje jednocześnie, że doświadczenie witalności nie może być zapożyczone od drugiego człowieka. Pojawia się wraz z odkrywaniem siebie, w zgodzie na własne emocje i pragnienia. To odwaga bycia obecnym, uważnym i świadomym, nawet jeśli wiąże się to z ryzykiem czy niepewnością.

Lawerence pozostawia czytelnika z pytaniem, jak traktuje tę część siebie, która niesie impulsy, siłę i pragnienia. I co dzieje się z życiem, gdy zostaje ona zbyt mocno ujarzmiona.

(grafika: René Magritte)

Czytaj więcej →

Loveable. O zdolności do bycia kochaną

Niedawno miałam okazję trafić na norweski film Lilji Ingolfsdottir „Być kochaną”. W moim odczuciu to jednak anglojęzyczny tytuł – „Loveable”, trafniej oddaje sedno przedstawionej historii. Przenosi on uwagę z samego aktu obdarzania uczuciem na głębszą, bardziej fundamentalną płaszczyznę – zdolność do wzbudzania i przyjmowania miłości. To subtelne przesunięcie akcentu od czynności do stanu wewnętrznego, podkreśla wagę poczucia, że jest się kimś, kogo można kochać, kogo obecność jest przyjemna i dająca innym radość. Otwiera jednocześnie przestrzeń do refleksji nad tym, jak powstaje i jak kruszy się poczucie „jestem loveable”.

Film Ingolfsdottir staje się poruszającą ilustracją procesu stopniowego wyłaniania się takiego sposobu doświadczania siebie. Pokazuje, jak bardzo jest ono zjawiskiem relacyjnym, ukształtowanym w dialogu z tymi, którzy nas widzieli lub nie potrafili zobaczyć. To opowieść o ruchu ku drugiej osobie, o pęknięciu w więzi przeżywanym jako katastrofa i o tym, że nawet po stracie można odzyskać wewnętrzną spójność.

Poniższy artykuł jest próbą analizy mechanizmów, które budują lub niszczą poczucie bycia wartym miłości. Film posłuży mi jako ilustracja procesów opisanych przez psychologię relacji, teorię przywiązania i współczesną psychoanalizę.

Czytaj więcej →