
Kiedy trudno jest zamieszkać w sobie – dom jako metafora ludzkiej psychiki
Każdy z nas nosi w sobie dom — wewnętrzną przestrzeń, w której zamieszkują nasze wspomnienia, uczucia i pragnienia. Wspiera nasze poczucie Ja, umożliwia refleksję, zamieszkiwanie w sobie, przeżywanie i tworzenie znaczeń. Czasem jest to miejsce ciepłe i bezpieczne, a czasem pełne pustych pokoi, w których trudno się zatrzymać.
Niekiedy człowiek ucieka z tego wewnętrznego domu. Ucieka w działanie, w nadmiar bodźców, w ruch, w cyfrowy świat. Często robi to nieświadomie — w obronie przed lękiem, smutkiem, bezradnością. Zamiast być ze sobą, zaczyna działać przeciwko sobie.
W gabinecie psychoterapeutycznym spotykam osoby, które zbudowały wokół siebie życie pełne aktywności, ale w środku czują się puste, odcięte, jakby utraciły kontakt z czymś niezwykle ważnym. W ich opowieściach powraca motyw tęsknoty – za spokojem, za sobą, za poczuciem „bycia u siebie”.
W tym tekście przyglądam się zjawisku uciekania przed własnymi emocjami – zarówno w życiu codziennym, jak i w procesie terapeutycznym. Posługuję się metaforą domu jako obrazu ludzkiej psychiki: miejsca, które czasem trzeba dopiero odnaleźć, odbudować lub odważyć się do niego powrócić.











